wtorek, 6 października 2015

Czarny koń domowej apteczki - Amol

Mam swojego czarnego konia, jeśli chodzi o domową apteczkę. To mój niezawodny pomocnik w walce z większością ludzkich dolegliwości. Mała niepozorna buteleczka z czerwonym korkiem skrywa naprawdę wspaniałą zawartość.
Źródło: Archiwum własne
Amol jest lekarstwem, które znam i stosuję od ponad 20 lat. Kiedy byłam małym dzieckiem  i wieczorem bolał mnie brzuch i miałam mdłości, Mama zawsze podawała mi Amol z gorącą wodą. Obecnie stosuję Amol bardzo często, czym potrafię wywołać uśmiech na twarzy mojej drugiej połówki.
Zastosowanie Amolu w moim domu:
  • na ból żołądka lub mdłości
  • na zimne stopy
  • na plecy
  • na bolące mięśnie
  • na nadwyrężona ścięgna
  • na zapalenie stawów
  • na ból i drapanie w gardle
  • na rozgrzanie
  • na ból zęba

Amol przede wszystkim rozgrzewa. Zimą bardzo szybko marzną mi stopy. Często po powrocie do domu moczę je w misce z gorącą wodą i Amolem, by je skutecznie rozgrzać. Podobnie rano w mroźny dzień, polewam lekko podeszwy stóp przed założeniem skarpet. Po tym zabiegu stopy są rozgrzane i mniej się pocą przez cały dzień chodzenia w butach.
W moim przypadku preparat świetnie sprawdził się na nadwyrężoną bieganiem stopę. Regularne smarowanie bolącego miejsca przyniosło szybkie efekty w postaci ustąpienia dolegliwości bólowych. Co więcej ból odpuścił na dłuższy czas.
Jeśli chodzi o jamę ustną, to czasami dokucza lekki ból zęba lub pulsowanie dziąsła. Warto wtedy bolące miejsce posmarować Amolem. Powinno dojść do jego schłodzenia i zmniejszenia bólu.
Amol jest idealnym preparatem na moje gardło. Zawsze, gdy odczuwam pierwsze drapanie i lekki ból wlewam kilka kropli bezpośrednio do gardła. Uwaga, jeśli ktoś ma wrażliwe gardło, polecam wypić kilkanaście kropli rozpuszczonych w gorącej wodzie. Podobnie Amol stosuje w przypadku bólu brzucha lub uczucia ciężkości żołądka. Jest to również niezastąpiony środek przy mdłościach. Pomoże strawić pokarm lub przyspieszy wymioty.
Amol można podawać również małym dzieciom zalecałabym jednak konsultację z lekarzem lub farmaceutą.
Skład Amolu: mentol, olejek cytronelowy, olejek goździkowy, olejek cynamonowy, olejek cytrynowy, olejek mięty pieprzowej, olejek lawendowy, substancje pomocnicze: etanol 96%, woda. 

poniedziałek, 21 września 2015

Dlaczego nie wpuściłam do domu telewizji?

Informacja  to według słownika języka polskiego „wiadomość o czymś lub zakomunikowanie czegoś”. Sensacja, cytując to samo źródło, to: „zaskakująca wiadomość lub niezwykłe wydarzenie budzące powszechne zainteresowanie; też: wrażenie wywołane taką wiadomością lub takim wydarzeniem”. Na koniec ostatnia definicja, dziennikarz: „pracownik redakcji prasowej, radiowej lub telewizyjnej zajmujący się zbieraniem informacji, pisaniem artykułów i przeprowadzaniem wywiadów”.
Mamy informację, która jest wiadomością, a jej celem jest zakomunikowanie czegoś. Przykład informacji: Siódmego września młoda kobieta wymusiła pierwszeństwo na samochodzie osobowym marki Skoda na przejściu dla pieszych przez ulicę X. Pieszej i kierującemu pojazdem nic się nie stało.
Mamy również sensację, która dotyczy wydarzeń zaskakujących i wzbudzających zainteresowanie, a jej celem jest poinformowanie o nich. Przykład sensacji: Siódmego września ulicą X jechał korowód cyrkowych samochodów. Był samochód-słoń, żyrafa, zebra, woltyżerka, dziki tygrys i egzotyczna tancerka. Korowód zamykał samochód klown z wielkim czerwonym nosem na masce pomalowany w charakterystyczne paski. Z głośników leciała cyrkowa muzyka, a wszyscy przechodnie zatrzymywali się, by podziwiać to niecodzienne zjawisko!

Pierwsze narzędzie:  informacja powinno być używane przez dziennikarzy w celu informowania czytelników, czy też pochodząc do zagadnienia szerzej – całego społeczeństwa o bieżących wydarzeniach.
Niektóre gazety, czasopisma i portale internetowe zyskują miano „plotkarskich”, ponieważ zawarte w nich artykuły opierają się na wiadomościach/informacjach niesprawdzonych. Treść często  zostaje stworzona w oparciu o jedno lub dwa zrobione z ukrycia zdjęciach.  Reszta to przejaw talentu literackiego autora artykułu. W takich źródłach dopatrujemy się sensacji, traktując je jednocześnie, jako przykład lekkiej i przyjemnej rozrywki.
Telewizor włączamy najczęściej po to, by otrzymać gotowy skrót informacji z Polski i całego świata. By przekonać się, co zdarzyło się podczas naszego pobytu w pracy. Jesteśmy ciekawi, czym żył świat, gdy my gotowaliśmy obiad lub staliśmy w korkach.  Oczekujemy informacji, a otrzymujemy informacje wymieszane z plotkami często podawane w formie sensacji.
Wcześniejszy przykład informacji: Siódmego września młoda kobieta wymusiła pierwszeństwo na samochodzie osobowym marki Skoda na przejściu dla pieszych przez ulicę X. Pieszej i kierującemu pojazdem nic się nie stało.
Przekształcę ten przykład, by lepiej zobrazować różnicę: Siódmego września na jednej z głównych ulic o mało nie doszło do tragedii!  Młoda kobieta wtargnęła na przejście dla pieszych na ulicy X wprost pod nadjeżdżający samochód! Kierowca samochodu marki Skoda był w szoku: „Nie spodziewałem się, że ta pani postanowi wyjść wprost pod moje koła! Mogłem przecież ją przejechać!” – denerwował się. Kierowca Skody był trzeźwy. Kierującemu pojazdem i pieszej nic się nie stało. Na miejsce przyjechała policja, która pouczyła pieszą. Kobieta odmówiła komentarza, policji jednak tłumaczyła się źle przespaną nocą i problemami w domu. „Wychodząc z domu i włączając się do ruchu samochodowego, czy ulicznego pamiętajmy, by skupić się na bezpiecznym dotarciu z punktu A do punktu B.” apeluje do wszystkich mieszkańców miasta Inspektor X .
To samo zdarzenie. Krótka informacja o zdarzeniu contra emocjonująca relacja z miejsca zdarzenia zawierająca zeznania kierowcy i apel inspektora policji. Która z nich lepiej nadaje się do podania do publicznej wiadomości? Jak myślisz, którą usłyszałbyś wieczorem?
Poprawna odpowiedź na to pytanie powinna być: żadną. Zdziwienie i niedowierzanie? A tak naprawdę, co Cię obchodzi, że jakaś zamyślona kobieta weszła na przejście dla pieszych, a kierowca nie ustąpił jej pierwszeństwa? Czy wpływa to na Twoje samopoczucie, na Twoją pracę? Czy następnego dnia będziesz o tym pamiętał?
Jedyne, co mogłoby Cię interesować w kwestii przejść dla pieszych, pieszych i samochodów mogłoby wyglądać tak: „ Z związku z dużą ilością interwencji dotyczących wymuszania pierwszeństwa przez pieszych na jadących  samochodach na przejściu dla pieszych przez ulicę X w mieście Y tamtejsze władze zdecydowały na wprowadzenie sygnalizacji na żądanie. Sygnalizacja zostanie zamontowana w pierwszej połowie października.” Ta informacja jest dla Ciebie istotna tylko, jeśli jesteś mieszkańcem miasta Y.
Zastanów się, ile bezużytecznych sensacji próbuje wskoczyć do Twojej głowy każdego wieczora. Informacji wieczorem jak na lekarstwo, a i te, które są podawane należy wyłowić z morza opinii.

 
Źródło: Odkrywcy.pl
Na obrazku widzisz starą babę w chustce z wielkim nosem czy ciemnowłosą młodą kobietę z piórkiem przy nakryciu głowy? Są tam obydwie :) (Ucho młodej dziewczyny jest okiem staruchy, a nos staruchy to broda i kość policzkowa dziewczyny, zaś prawe oko staruchy to jej nos i rzęsy.) 
Zamieściłam ten obrazek, bo chciałam pokazać, że punkt widzenia może być ZAWSZE różny. Zawsze i w każdej sprawie na ten sam temat różni ludzie będą mieli różne opinie. Na to, co widzimy i co myślimy wpływa przede wszystkim nasze własne doświadczenie. Jest ono filtrem, który sprawia, że postrzegamy świat w taki, a nie inny sposób.
By poznawać i wyciągać wnioski potrzebujemy informacji. Sensacje męczą nasz umysł, który musi zlokalizować i oddzielić ładunek emocjonalny oraz subiektywną opinię. Musi obrać cały przekaz, by otrzymać jedno lub dwa zdania będące jego kwintesencją. Jest to moim zdaniem bardzo trudna i przydatna w życiu umiejętność.
Nie wpuściłam do domu telewizji. To, co otrzymuje mój mózg jest poddawane pierwszej selekcji już na etapie rzucenia na to okiem. Jeśli treść mi nie odpowiada, nie zagłębiam się w nią. Unikam komunikatów nacechowanych emocjonalnie, zwłaszcza agresji. Unikam skrajnych opinii. Jeśli dany temat mnie interesuje, to  wiedzę o nim staram się czerpać z różnych źródeł.  Internet jest wspaniałym źródłem informacji, czasami jednak warto sięgnąć do prasy fachowej lub do książki. Słucham naukowców i autorytetów w danych dziedzinach, a nie dziennikarzy. Wysiłek natomiast wkładam w to, by rozumieć.